cars / samochody

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

Today I’d like to ask you a very… strange thing to do when looking at street photography: imagine something that is not in the photo. Stranger even – imagine that something that is in the picture disappears from it. Look at the photo. You know what I mean?

Dziś chciałbym poprosić Was o bardzo… dziwną rzecz przy patrzeniu na fotografię uliczną: żebyście wyobrazili sobie coś, czego nie ma na zdjęciu. Jeszcze nawet dziwniejszą: żebyście wyobrazili sobie, że to, co jest na zdjęciu – znika z niego. Popatrzcie na zdjęcie. Wiecie, o co mi chodzi.

Yes. The horrible, frame-spoiling, irritating, totally unnecessary car. I believe cars parked on the streets are responsible for more screwed up photos than there are grains of sand in Northern Europe tourists’ socks on Costa Brava. Well, you know what I mean. I’ve grown to hate cars on the street with all my shutter. Photographically-wise, of course; I own one myself. The thing is, except the automotive photography – they just spoil everything. I’m exaggerating, of course.

Tak. Okropny, kadro-psujący, denerwujący, zupełnie niepotrzebny samochód. Uważam, że samochody zaparkowane na ulicy są odpowiedzialne za więcej schrzanionych zdjęć, niż jest ziaren piasku w skarpetach północnoeuropejskiego turysty na Costa Brava. Wiecie, co mam na myśli. Nauczyłem się nienawidzić samochodów na ulicy całą moją przysłoną. Jeśli chodzi o fotografię oczywiście; sam mam auto. Problem w tym, że – poza fotografią ‘automotive’ – tylko wszystko psują. Jasne; przesadzam.

Nonetheless, I would like you to imagine there is no car here. How much better would this photo be without it! The man in white shirt would make a perfect counterpoint to the other one. But… the flipping car. I came very close to deleting it because of this line of thought. Why did I leave it then? Two reasons. First, it’s still a good photo in my humble opinion; not perfect – good. Second, I’m going to go back to the same spot and make a better one.

Mimo wszystko, chciałbym, żebyście wyobrazili sobie, że na tym zdjęciu nie ma samochodu. O ileż lepsze byłoby bez niego! Człowiek w białej koszuli stanowiłby doskonały kontrapunkt dla drugiego. Ale… cholerny samochód. Byłem bardzo blisko skasowania tego zdjęcia z tego powodu. Dlaczego je zostawiłem? Z dwóch powodów. Po pierwsze, moim skromnym zdaniem to nadal dobre zdjęcie; nie doskonałe – dobre. Po drugie, wrócę jeszcze w to miejsce i zrobię lepsze.

And, just to show you I was exaggerating earlier, here’s another picture.

A żeby pokazać Wam, że wcześniej przesadzałem – oto jeszcze jedno zdjęcie.

Comments are closed.