locus amoenus

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

There are places we pass by every day and we get use to them so much we don’t even know they are there any more.

Są miejsca, obok których przechodzimy codziennie i przyzwyczajamy się do nich tak bardzo, że zapominamy o ich istnieniu.

Everyday in the morning I take my camera and go to work hoping something new will happen on my way; so I have a subject to photograph. But, and I believe you have the same experience, it doesn’t happen everyday. It may never happen. And while I’m on a quiet hunt, there are thing around waiting to be discovered.

Codziennie rano biorę aparat i wychodzę do pracy w nadziei, że po drodze stanie się coś ciekawego; żeby trafił się temat na fotografię. Ale – myślę że macie podobne doświadczenia – nie zdarza się to codziennie. Może nigdy się nie zdarzyć. A podczas gdy ja jestem na cichych łowach, dookoła są rzeczy, które czekają, aby zostać odkryte.

The upper photo was made in Girona while I was coming back from work. Nothing happened. I just opened my eyes, looked up and took a photo. The bottom photo is from Poznań. It has nothing to do with my way to work, but I like to post them together.

Zdjęcie na górze zrobiłem w Gironie w drodze z pracy. Nic się nie zdarzyło. Ja po prostu otworzyłem oczy, podniosłem głowę i zrobiłem zdjęcie. Zdjęcie na dole pochodzi z Poznania. Nie ma nic wspólnego z drogą do pracy, ale lubię je zestawiać razem.

This weekend I’m planning on ‘visiting’ my neighbourhood. I’m counting on good effects.

W weekend wybiorę się na ‘zwiedzanie’ moich okolic. Liczę na ciekawe efekty.

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *