impressions / wrażenia

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

It’s time for a small overview of my trip to Riga. More in images than words for one simple reason: I think four days are not enough to know a place; it’s not even enough to scratch the surface. I watched Riga, I took some pictures, I had my impressions and that is what it is: impressions.

Czas na małe podsumowanie mojej wycieczki do Rygi. Bardziej w obrazach, niż w słowach z jednego prostego powodu: uważam, że cztery dni nie są wystarczające do poznania jakiegoś miejsca; nie są nawet wystarczające, żeby otrzeć się o jego esencję. Widziałem Rygę, zrobiłem parę zdjęć, mam swoje wrażenia i to jest właśnie to: wrażenia.

I came to Riga on Sunday afternoon at I hit the streets immediately. You saw photos from that day, so I won’t post them again. This one… Well.

Przybyłem do Rygi w niedzielę popołudniu i od razu ruszyłem na miasto. Widzieliście już zdjęcia z tego dnia, więc nie będę ponownie ich umieszczał. To… Cóż.

I hadn’t had too many thoughts after the first few hours. Maybe except the linguistic ones, but I won’t bore you with my language obsession.

Nie miałem zbyt wiele przemyśleń pierwszego dnia. Może poza językowymi, ale tymi nie będę Was teraz nudził.

When you travel in sunny weather everything seems better. People seem happier, streets seem cleaner. I observed that in Cracow. But this impression stayed with me during the whole stay in Latvian capital. Even the bicycles floated in the air.

Kiedy podróżuje się w słońcu, wszystko wydaje się lepsze. Ludzie wydają się szczęśliwsi, ulice – czystsze. Zauważyłem to w Krakowie. Ale to wrażenie o łotewskiej stolicy zostało ze mną przez cały w niej pobyt. Nawet rowery pływały w powietrzu.

I spent most of my time wandering around the Old Quarter (Vecrīga), in the heart of which lies the Dome Cathedral. By the way, I dare you to remember all the churches in one day.

Większość czasu spędziłem błąkając się po Starym Mieście (Vecrīga), w sercu którego mieści się Katedra Dome. Swoją drogą, spróbujcie zapamiętać wszystkie kościoły w jeden dzień.

This next photo shows St. Jacob’s Cathedral. On its tower’s right side you can see the bell that rings when an unfaithful woman walk underneath, according to a local legend. So I wouldn’t recommend it for a date.

Kolejne zdjęcie to Katededra Św. Jakuba. Po prawej stronie wieży widać dzwon, który – według lokalnej legendy – dzwoni, gdy przechodzi pod nim niewierna kobieta. Nie polecam zatem na randki.

If something outnumbers the churches it’s cats and street vendors.

Jeśli coś przewyższa w liczbie kościoły, są to koty i uliczni sprzedawcy.

When people from older generations think about Latvia, they usually have in mind the former soviet republic and I have to say I had my doubts about it. Specially after short visit in Vilvius (more in a different post). But I haven’t found many vestiges of that part of Latvian history.

Kiedy starsze pokolenia myślą o Litwie, zwykle mają na myśli byłą sowiecką republikę i muszę przyznać, że miałem swoje wątpliwości w odniesieniu do tego tematu. Zwłaszcza po krótkiej wizycie w Wilnie (więcej w oddzielnym wpisie). Nie znalazłem jednak wielu pozostałości po tej części łotewskij historii.

If you complain that your city is in constant construction, don’t think it’s any different in Riga. There’s even an urban legend about a figure dressed in black appearing in the town asking „is Riga ready” and the person asked should respond with a simple and definite „no”. In case the city is finished – Baltic will wash it away and we definitely don’t want that to happen.

Jeśli narzekacie, że Wasze miasto jest w ciągłej budowie, nie myślcie, że inaczej ma się sprawa z Rygą. Istnieje nawet miejska legenda o postaci w czerni pojawiającej się w mieście i pytającej „czy Ryga jest gotowa”, na co zapytana osoba powinna odpowiedzieć prostym i zdecydowanym „nie”. W przypadku, gdy będzie skończona, Bałtyk pochłonie ją, a tego bez wątpienia nie chcemy.

I have a special affinity with rivers and bridges so it’s no wonder I spent a lot of time on Daugava’s banks.

Mam szczególny afekt wobec rzek i mostów więc nie jest niczym dziwnym, że spędziłem wiele czasu nad Dźwiną.

Also, I wouldn’t be myself if I hadn’t stick my head in some recluse places.

Podobnie, nie byłbym sobą, gdybym nie wścibił nosa w parę zakamarków.

As you could see, I’m not a big fan of travelling for travel’s sake and reporting on it. If you want travel guide, buy one or simply go and explore yourself. You can also follow my friend’s Facebook page (he’s crazy for travel).

Jak widzicie, nie jestem wielkim fanem podróżowania dla samego podróżowania i pisania o tym. Jeśli chcecie przewodnika, kupcie sobie książkę albo po prostu wyjedźcie i odkrywajcie sami. Możecie też śledzić facebookową stronę mojego przyjaciela (on ma szajbę na punkcie podróży).

For that reason, I leave you with a few more pictures without a commentary. I’m sure I’ll be posting some more of them in the future. Before I go, I’d like to give a huge thanks to Dānils and Sonia for showing me around; also, Elwira, it was really great seeing you after all those years. Oh, Riga…

Z tego powodu, zostawiam Was z kilkoma kolejnymi zdjęciami bez komentarza. Z pewnością będę jeszcze publikował ich więcej w przyszłości. Zanim pójdę, chciałbym podziękować gorąco Dānilsowi i Sonii za oprowadzenie mnie; poza tym, Elwira, było naprawdę świetnie zobaczyć Cię po tylu latach. Ah, Ryga…

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *