Ania

[shareaholic app=”share_buttons” id=”518346″]

I haven’t been here for a while, but my health and was not on its peak lately – I haven’t use that excuse yet, did I?

Nie było mnie tu ostatnio, ale to ze względu na moje dalekie od szczytowego zdrowie – tej wymówki jeszcze nie używałem, prawda?


 

My biggest issue when experimenting with studio photography is the lack of subjects, it is people in this case. My cat is not very open-minded about this. Luckily Ania, my fiancée, agreed to be the guinea piglet. And here’s the result. There are more photos from this session, but this one will have to do for now.

Mój największy problem z eksperymentowaniem z fotografią studyjną jest spowodowany brakiem tematów, czyli w tym wypadku ludzi do fotografowania. Kot nie jest zbyt otwarty na współpracę. Za to Ania, moja narzeczona, chętnie zgodziła się być króliczkiem doświadczalnym. Oto wynik. Zdjęć jest z tej sesji więcej, ale póki co to jedno musi Wam wystarczyć.

Here’s a short story behind the making of the photo. We used only one 110cm softbox diffuser umbrella with continuous light. And that’s what Ania is holding. Very simple as you can see. And the reason is: because that’s what I have. And it worked pretty well, I believe.

Oto krótka historia powstania tego zdjęcia. Użyliśmy jedynie parasolki softbox dyfuzor 110cm ze światłem ciągłym. I to właśnie Ania trzyma w ręku. Jak widzicie, bardzo proste ustawienie. A powód jest taki, że tyle mam sprzętu. I całkiem nieźle wyszło, wydaje mi się.

By the way: we got engaged!

A tak przy okazji: zaręczyliśmy się!

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *